fbpx

Myślę, że każdy z nas w tortowym świecie miał kiedyś chwile zwątpienia, podczas dekorowania tortu ozdobami z masy cukrowej. Bo jak je przymocować, żeby nic nie odpadło? Być może wiecie już jak to robić, ale WASZA METODA NIE ZDAJE EGZAMINU W 100%? Jestem tutaj, żeby przedstawić Wam 5 sposobów mniej lub bardziej znanych, które sprawdzą się na tortach pokrytych masą cukrową, bądź jakimkolwiek kremem maślanym.

Przejdźmy więc do rzeczy i porozmawiajmy o jadalnych klejach.

Woda

Chyba najpopularniejszy sposób na przyklejanie ozdób z masy cukrowej do tortu. Najtańszy ze wszystkich tutaj przedstawionych I najbardziej dostępny, bo każdy ma wodę w domu. Jak to zrobić? Zwilżyć czysty pędzelek I posmarować tył ozdoby, po czym przyłożyć do schłodzonego tortu I przytrzymać kilka sekund. Gotowe! Ten sposób nadaje się do płaskich, małych i lekkich ozdób, z nie do końca wyschniętej masy cukrowej. Osobiście nie korzystam z tego sposobu zbyt często, chociaż na początku słodkiej przygody używam głównie wody, bo tylko ten sposób znałam.

Klej cukrowy (CMC/TYLO/TYLOSE)

To drugi najpopularniejszy sposób przyklejania ozdób z masy cukrowej. Według mnie o wiele lepszy od wody. Kupicie go w formie proszku, który trzeba rozrobić z wodą. Zapytacie pewnie o proporcje. Wystarczy zmieszać ¼ łyżeczki proszku CMC z 2-3 łyżkami stołowymi ciepłej, lecz nie gorącej wody. Wymieszać patyczkiem – niekoniecznie do całkowitego rozpuszczenia, gdyż po czasie rozpuści się on samoczynnie i odstawić na minimum godzinę, a najlepiej na całą noc w zamkniętym pojemniku, np. słoiczku. Konsystencja powinna być gładka i lekko kapiąca, ale nie wodnista. Jeżeli klej jest za gęsty, to możecie dodać więcej wody. Taki klej trzymamy w lodowce szczelnie zamknięty maksymalnie 7 dni. Jak go użyć? Nic prostszego. Tył ozdoby smarujemy cieniutko pędzelkiem i przykładamy do tortu. Większe ozdoby smarujemy i odstawiamy na chwilę, żeby warstwa zrobiła się lepka I wtedy przyklejamy do tortu. Pamiętajcie, żeby umyć pędzelek w wodzie po użyciu, gdyż klej zastyga na twardo.

Klej z masy cukrowej

Pewnie zapytacie: no ale jak masa cukrowa ma być klejem? Wystarczy kawałek masy rozpuścić z odrobiną wody w mikrofalówce. Ja robię to interwałami, po 15 sekund. Poczekajcie, aż trochę ostygnie i macie gotowy klej. Jest mocny i raczej każda torciara ma składniki potrzebne do jego przygotowania w domu. Sprawdzi się przy mniejszych, jak i większych ozdobach. Jestem ciekawa, które z Was znają i stosują ten sposób?

Syrop kukurydziany

Mało znany sposób, a szkoda, bo jest bardzo dobry. Moim zdaniem to lepsza alternatywa dla wody, bo klej z syropu jest dużo mocniejszy. Wystarczy rozrzedzić syrop kukurydziany z odrobiną ciepłej wody i klej gotowy. Nie nadaje się do dużych i ciężkich dekoracji, ale jest mocniejszy od czystej wody.

Czekolada i candy melts

Mój ulubiony sposób, według mnie to beton w świecie jadalnych klei. Utrzyma większe ozdoby i jest niezawodny. To nim mocuję duże figurki na tortach, jak i te mniejsze. Jest niezawodny i mam pewność, że nic nie odpadnie. Wystarczy rozpuścić czekoladę czy candy melts (groszki czekoladowe) i ostudzić. Ja zawsze przelewam taki klej do małego rękawa cukierniczego, bo tak jest mi wygodniej pracować. Nakładam troszkę czekolady na tył lub spod ozdoby i rozprowadzam czubkiem rękawa. Nie nakładajcie zbyt dużo czekolady, gdyż po przyłożeniu ozdoby do tortu, wypłynie po bokach. Moim ekspresowym trikiem jest użycie sprayu mrożącego do czekolady, uwielbiam go.

Dajcie znać który rodzaj kleju jadalnego stosujecie i jaki jest Wasz ulubiony.

Marta Karpińska

Marta Karpińska

Cukiernik z pasji.

Już jako mała dziewczynka kochała piec, malować i lepić z plasteliny. Jej tortowa przygoda zaczęła się, gdy była na urlopie macierzyńskim. Siostra pokazała Marcie ebooka Uli Stępniak i totalnie przepadła…

W lutym 2021 roku postanowiła zająć się tortami na poważnie, a po czasie przyszła miłość i pasja do tworzenia figurek. Uwielbia eksperymentować z masą cukrową i tworzyć coś „innego”. Doskonale przekazuje swoją wiedzę i pokazuje, że praca z masą cukrową może być łatwa i przyjemna.

O tym, że została ekspertką Biznesu na Słodko mówi tak: „Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że będę miała możliwość współpracować z Ulą, od której to wszystko się zaczęło, nie uwierzyłabym.”

Marzenia się spełniają.