fbpx

Jest problemem i powoduje wzrost ciśnienia we krwi. Zawsze pojawia się w złym momencie. Niechciany gość, zamiast prostego jak linijka tortu. Jak uratować tort-bułę?

Pisałam już o tym skąd się bierze ten niezwykły stan i jak go uniknąć. Dziś dowiesz się co robić jeśli już się przydarzy…

Najczęstszą przyczyną tortu buły jest niestabilny krem. A przyczyny niestabilności są dwie:

  • za mało schłodzony tort,
  • za mało stabilizatora w kremie (lub jego brak).

Aby uratować taki tort, musisz pozbyć się przyczyny. Najszybszą i najlepszą metodą, jaką znam, jest zrobienie tamy z tynku, czyli: 

  1. Wybierz szpatułką lub łyżeczką wybrzuszający się krem.
  2. Do rękawa cukierniczego nałóż tynk, którym później otynkujesz tort.
  3. W powstały po kremie rowek wszprycuj tynk.
  4. Wygładź krem za pomocą skrobki.
  5. Wstaw do lodówki na ok 30 minut.
  6. Otynkuj tort. 

Kiedy tama z kremu nie uratuje tortu-buły?

Są jednak takie sytuacje kiedy zrobienie tamy z kremu się nie sprawdzi, a spowoduje kolejną katastrofę, jaką jest pękający tynk (o tym dlaczego, tak się dzieje przeczytasz tutaj: Dlaczego pęka tynk? – Ula Stępniak (ulastepniak.pl) ).

Jeśli krem nie ma wystarczającej ilości stabilizatora lub nie ma go w ogóle, to musisz wiedzieć, że nie pomoże ani długie chłodzenie, ani nawet lekkie zamrożenie tortu, ani tym bardziej, cienka warstwa tynku. 

Krem, który się wylewa po wyjęciu z rantu (zakładamy, że tort chłodził się minimum 12 godzin) nie należy do kategorii “uda się uratować”. Lepiej przygotuj plan B. 

Pozbądź się z tortu niestabilnego kremu. Jeżeli biszkopt nie jest zbyt przesączony – będziesz mogła użyć go ponownie. Jeśli jednak na tym etapie zaczyna się wybrzuszać i jest mocno przesiąknięty – pogódź się z tym, że i on nie jest do uratowania. 

Takie sytuacje nie zdarzają się na szczęście zbyt często. Warto, żebyś jednak wiedziała jak sobie poradzić i z niej wybrnąć. 

Po pierwsze: zawsze miej pod ręką awaryjny biszkopt

Biszkopt to ten rodzaj wypieku, który możesz przechowywać do 21 dni w warunkach chłodniczych i do 3 miesięcy w zamrażarce. Po upieczeniu i wystudzeniu przekrój biszkopt na blaty, owiń szczelnie folią spożywczą, napisz aktualną datę i tak zabezpieczony włóż do zamrażarki. 

W chwili kryzysu naprawdę może Ci uratować życie. I zaoszczędzi nerwów (i czasu).

Po drugie: miej przygotowany przepis na stabilny krem

To jest sukces każdego jednodniowego szkolenia z tortów – krem, który będzie super stabilny w godzinę po złożeniu. Mój ulubiony krem, który jest super stabilny chwilę po ubiciu to krem czekoladowy. Nie znam szybszego i bardziej stabilnego kremu (znajdziesz go w Tortowym ebooku). 

Po trzecie: zabezpiecz się dodatkami 

Klienci uwielbiają żelki, prażynki i różnego rodzaju wkładki, jakie lądują w tortach. Ich przygotowanie zajmuje kilka chwil, ale kiedy tortowy świat się wali, nie będziesz miała czasu na przygotowanie (i schłodzenie) żelki. Dlatego właśnie dodatki przygotuj odpowiednio wcześniej. 

W sytuacji kiedy masz szpatułę na gardle i wiesz że za chwilę klient zapuka po swój tort – chwytasz się wszystkiego. Nawet jeśli klient zamówił tort wiśniowy z whiskey, a otrzyma czekoladowy z żelką malinową… jestem pewna, że łatwiej mu będzie zaakceptować takie rozwiązanie, niż brak tortu, albo tort, który się wali. 

Ula Stępniak

Ula Stępniak

Od 10 lat prowadzi pracownię cukierniczą Słodki Muffin w Warszawie. 

Autorka wielu tortów, m.in. dla Sir Paula Mc’Cartneya, kreatorka smaku i przedsiębiorczyni.

Na jej webinary zapisuje się co miesiąc ponad 1000 osób, a Facebookowe wyzwanie zgromadziło ponad 1000 uczestników zainteresowanych jej wiedzą o wycenie tortów. 

Jest autorką 6 ebooków, a także ponad 100 artykułów na blogu. Jej twórczość to połączenie najlepszych przepisów, wiedzy cukierniczej i praktycznych porad na temat prowadzenia słodkiego biznesu.

Pasję do robienia tortów łączy z byciem mamą dwójki słodkich łobuziaków oraz kibicowaniem meczom piłki siatkowej.